fbpx
PN 10 - 18; WT, ŚR, CZW 10 - 20; PT 10 - 19
rejestracja@pokaż email

Ciekawostki

Zdrowa i piękna skóra
Sezon bikini. Przygotowania do lata. Dr Elżbieta Wojtowicz-Prus w
17
Lut

Przygotowania do sezonu bikini. Wywiad w „Wysokich Obcasach”

Zacznij przygotowania do sezonu bikini razem z Soft Skin. W tym roku zdążysz ze wszystkim bez zadyszki. Jak zaplanować działania na łamach „Wysokich Obcasów” doradza dr n. med. Elżbieta Wojtowicz-Prus.

Operacja ciało – bez skalpela!

Cellulit jest podobno cechą budowy kobiecego ciała. Dlaczego porównuje Pani cellulit do kabaretki?

Dr Elżbieta Wojtowicz-Prus: Ponieważ kabaretkę przypomina kobieca tkanka łączna znajdująca się pod skórą. U mężczyzn jest ona gęsta – powiedzmy jak mocne rajstopy z lycry, a u kobiet – to właśnie taka ażurowa kabaretka. Jeśli jest nieelastyczna, to zesztywniałe pasma tej kabaretki „zaciągają” tłuszcz znajdujący się pod skórą. Widać go szczególnie u osób, które mają cienką skórę, ponieważ zraziki tłuszczowe są przez nią bardziej widoczne.

Jak skutecznie pokonać cellulit?

Dr Elżbieta Wojtowicz-Prus: Po pierwsze ujędrniać skórę. Wtedy nie będzie tak widać zrazików tłuszczu, przez które ciało ma fakturę twarożku. Stawiamy na zabiegi zwiększające produkcję kolagenu. Po drugie, redukować tkankę tłuszczową, by jak najmniej przedostawało się przez oka. Po trzecie, uelastyczniać tkankę łączną, żeby nie zaciągała cellulitu.

Powstają zabiegi, które koncentrują się głównie na walce z cellulitem. Są skuteczne?

Dr Elżbieta Wojtowicz-Prus: Powstają, bo kobiety ich potrzebują. Nawet gwiazdy takie jak Salma Hayek czy Sofia Vergara przyznają się do zabiegów antycellulitowych. Stawiają na multipolarna radiofrekwencję Venus Legacy, która uderza w cellulit na wielu poziomach. Fala radiowa zwiększa produkcję kolagenu i elastyny. Potrzebujemy  przecież elastycznej tkanki łącznej i jędrnej skóry, spod której nie widać cellulitu. Do tego Venus Legacy wyszczupla, ponieważ opróżnia komórki tłuszczowe z nadmiaru tłuszczu. I wreszcie poprawia  ukrwienie i odżywienie tkanek oraz potęguje drenaż, czyli zmniejsza obrzęki, przyspiesza wydalanie toksyn i tłuszczu.

Jak stosować Venus Legacy i z czym łączyć?

Dr Elżbieta Wojtowicz-Prus: Zabieg, przypominający masaż ciepłymi kamieniami, wykonujemy w seriach co 14 dni. Optymalnie jest zastosować 5-10 powtórzeń Venus Legacy. A więc łatwo policzyć, żeby mieć efekt w sezonie bikini trzeba się już zabrać do pracy. W początkowej fazie cellulitu zabiegów może być mniej, dodaję wtedy mezoterapię antycellulitową, która działa na skórkę pomarańczową na poziomie komórkowym i odtruwa tkanki z toksyn. Co dwa tygodnie robimy mezoterapię Alidya na ciało, powtarzając zabieg 3-5 razy. Na przemian wykonujemy zabiegi drenujące i ujędrniające.

A jak wymodelować ciało?

Dr Elżbieta Wojtowicz-Prus: Jeśli pacjentka chce przede wszystkim pozbyć się nadmiarów tłuszczyku, który lubi się zbierać na udach, brzuchu, pośladkach czy tworzyć tzw. boczki, wtedy proponuję połączenie Venus Legacy z mezoterapią lipolityczną. Co dwa tygodnie wykonujemy iniekcję i od razu stosujemy zabieg maszynowy, czyli drenujemy, rozmasowujemy cellulit i pobudzamy ujędrnienie. Takie połączenie zwiększa i przyspiesza efekty. W czasie modelowania ciała dbamy o to, żeby tłuszcz został zmetabolizowany, a więc przerzucamy się na lekką dietę. Do tego pijemy co najmniej 2 litry wody dziennie.

A jeśli chcemy wziąć na cel włos, to która depilacja jest obecnie najskuteczniejsza?

Dr Elżbieta Wojtowicz-Prus: Depilacja laserowa jest tym skuteczniejsza, im więcej rodzajów fal laserowych łączy. Obecnie najpotężniejszym systemem jest Soprano ICE Platinum, ponieważ wykorzystuje aż 3 rodzaje fal, które do tej pory były stosowane oddzielnie. W efekcie działa na wszystkie rodzaje włosów, także jasne i delikatne, i to nawet przy ciemnej karnacji! Soprano ICE Platinum ma akceptację FDA i liczne badania kliniczne, co potwierdza standardy jakości i bezpieczeństwa.

Czy nowoczesna depilacja jest wciąż bolesna i długotrwała?

Dr Elżbieta Wojtowicz-Prus: Nie i nie. Furorę robi obecnie bezbolesna depilacja w ruchu, czyli tryb In-Motion. Eliminujemy tutaj silne, pojedyncze impulsy, które w starszych technologiach porównywane były przez pacjentów do strzałów gumki recepturki. Zamiast tego stosujemy sekwencję powtarzalnych impulsów o niższej energii laserowej. Oddziałując w ruchu (kilka razy w tym samym miejscu), mamy taki sam efekt w dużo krótszym czasie.  Pacjenci cieszą się gładką skórą i nie muszą już płacić za to dyskomfortem.

Ile zabiegów jest potrzebnych i jak często zgłaszać się na depilację laserową?

Dr Elżbieta Wojtowicz-Prus: Żeby mieć fajne efekty, trzeba się trzymać kalendarza. Co 6 tygodni zgłaszamy się na kolejną depilację, co wynika nie z naszego widzimisię, lecz z cyklu wzrostu włosów. Gdy przychodzisz na kolejny zabieg w odpowiednim czasie, włosy znajdują się we właściwej fazie i są podatne na depilację. Policzmy, żeby wykonać przed wakacjami  4 zabiegi depilacji, trzeba zacząć teraz. Tak to już jest, że sezon bikini zaczyna się u nas już zimą.